Chiaroscuro
Już kontrreformacja wolność czasów niszczy,
znowu płoną stosy zostawiając w cieniu
fragmenty istnienia. Lubi popiół myśli
inkwizycja wiary, wierna urojeniu.
Prawda jest niechciana. Wielu jest tu mistrzów
zamykania oczu. Trudno zamknąć okna,
gdy wszechświat jest wkoło pełen wykrzykników,
gwiazd lśniących ogromem bez iluzji boga.
Chcieli by roztrzaskać wszystkie teleskopy
narkomani wierzeń, chcący żyć bez końca
pożeracze mitu, krwi z mesjasza stopy.
Łatwiej pięść zacisnąć temu, co pokochał
bajkę o nim samym, w której jego rola
miliard słoń przesłania w snu chorych zasłonach.
24 marca 2012
Wrocław
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz